Kapitularz Diuną, ostatnia część z serii Franka Herberta

“Kapitularz Diuną” to szósta część Diuny opowiadającej o losach piaszczystej planety Arrakis. Autor książki zaliczany jest do mistrzów światowej literatury science fiction nie bez przyczyny. Frank Herbert w swoich powieściach umiejętnie łączy poszczególne wątki, tworzą z nich wyjątkową i oryginalną całość. Wśród bohaterów Diuny znajdziemy pełnowymiarowe postaci z krwi i kości, z którymi łatwo jest się utożsamić. Diuna to fascynujący świat, który jednocześnie nie różni się bardzo od tego, który nas otacza. Wkrocz do świata, w którym wartka akcja przeplata się z ważnymi społecznymi tematami.

Fabuła książki

Ostatnia część słynnego cyklu ma miejsce w czasach, gdy pustynna Diuna już nie istnieje. Bene Gesserit chce jednak za wszelką cenę podtrzymać produkcję drogocennej przyprawy i opracowuje plan stworzenia nowej Arrakis na planecie zwanej Kapitularzem. Przy pomocy ostatniego żyjącego czerwia bohater wciela swój plan w życie, mając nadzieję na odniesienie spektakularnego sukcesu. Czy wznowienie produkcji melanży sprawi, że we wszechświecie na nowo zapanuje spokój? A może jest to tylko sposób na zyskanie niepodzielnej władzy w kosmosie? Jedno jest pewne, bezcenna przyprawa ma przywrócić królestwu jego dawny blask, który zgasł już dawno temu. Bene Gesserit dokona wszelkich starań, aby jego plan zaprowadził go do wyznaczonego wcześniej celu, tocząc jednocześnie bitwy z Dostojnymi Matronami. W tym samym czasie przygotowując gholę baszara Milesa Tega decyduje się podbić matecznik na planecie Węzeł, będący ostoją wszystkich Matron.  

O autorze

Frank Herbert, urodził się 8 października 1920 roku. Amerykański pisarz, znany przede wszystkim ze swoich wyjątkowych powieści science fiction. Herbert łączy wątki społeczne, polityczne oraz religijne z fascynującymi scenami akcji, które porywają czytelnika w wir niesamowitych przygód, sprawiając, że od jego książek, trudno jest się oderwać.

Ostatnia część serii Diuna

Miłośnikom fantastyki literackiej nazwiska Franka Herberta nie trzeba przedstawiać. To pisarz kultowy, który sprawił, że zainteresowanie tym zakurzonym gatunkiem powróciło. I to ze zdwojoną siłą. Pierwsza część jego najbardziej znanego cyklu pod tytułem Diuna ukazała się w drugiej połowie XX wieku, czyli w okresie, w którym science fiction odżyło. Herbert zasłynął kreacją zupełnie oryginalnego świata oraz łączeniem wątków i tematów, które wydawały się zupełnie do siebie nie pasować. Kapitularz Diuną to siódma, a zarazem ostatnia część jego serii o fikcyjnej planecie Arrakis.

Tajemnicze i złowrogie Bene Gesserit

Kapitularz Diuną został opublikowany w 1985 roku. Napisanie całej obszernej serii zajęło Herbertowi równe 20 lat. I choć z każdym kolejnym tomem zainteresowanie cyklem malało, tak coraz więcej zaczęło się mówić o samym Herbercie w mainstreamie. Dlaczego? O dziwo pierwsza część Diuny zaczęła sprzedawać się wyjątkowo dobrze nie tylko w gronie fanów fantastyki, ale i pośród czytelników, którzy z tym gatunkiem nie mieli za wiele do czynienia. Tak więc Herbert osiągnął sukces nie tylko na polu jakościowym (jego książki regularnie były nominowane do czołowych i prestiżowych nagród z dziedziny literatury science fiction), ale i na polu wydawniczym. Zainteresowanie serią przełożyło się na chęć wyprodukowania filmu na podstawie pierwszego tomu, jednak szybko okazało się, że przeniesienie świata nakreślonego w siedmiu tomach kronik Diuny na ekran kinowy jest praktycznie niewykonalne.

Zakończenie przygody na Arrakis

O czym opowiada Kapitularz Diuną? W ostatniej części serii przyglądamy się walce ostatecznej pomiędzy mistycznymi Bene Gesserit a budzącymi lęk Dostojnymi Matronami. Oczywiście, jak to u Herberta bywa, nie brakuje tu wątków politycznych, które zajmują praktycznie większą część historii. Zgromadzenie ulega kolejnym transformacjom, zbiory przyprawy wciąż są wstrzymywane, a poszczególne klany walczą o jak najlepszą pozycję. Kto wygra, a kto okaże się przegranym? 

 

Godne zakończenie kultowego cyklu

Książka “Kapitularz Diuną” to najbardziej skomplikowana i poplątana część całego cyklu Kronik Diuny. To zarazem ostatni tom tej kultowej serii autorstwa Franka Herberta. Historii, która już w trakcie swojej premiery zyskała miano kultowej. Dzisiaj, ponad czterdzieści lat od wydania ostatniej części cyklu, Kroniki Diuny wciąż uważane są za jedną z najlepszych książek – nie tylko z gatunku fantastyki naukowej, ale w ogóle. Dlaczego? I czy Kapitularz Diuną jest wciąż traktowany jako najtrudniejsza w odbiorze powieść z całej serii?

Legenda, która trwa do dzisiaj

Skąd właściwie wziął się ten dziwny tytuł? Czym lub kim jest Kapitularz? To planeta, którą zamieszkują przedstawione już w tomie pierwszym mistyczne Bene Gesserit. Świat ten jest domem dla tego zakonu od zarania dziejów. Kobiety traktują go jednocześnie jako najważniejszy klasztor, punkt, który skupia wszystkie Bene Gesserit w jednym miejscu. Problem z Kapitularzem jest taki, że ten nie słynie jako planeta specjalnie przystępna dla ludzkiego życia. Dla Bene Gesserit jest to świetny punkt wyjścia do… przemienienia planety w drugą Diunę, czyli Arrakis.

Czerwie i inne stworzenia

Na Kapitularzu nie ma czerwi, jednak Bene Gesserit starają się z całych swoich sił, aby środowisko to stało się na tyle przyjazne stworzeniom, aby te mogły w nim funkcjonować i się rozradzać. Tajemniczemu zakonowi chodzi przede wszystkim o to, aby na ich planecie stało się możliwe wydobycie niezwykle cennej przyprawy, którą produkują czerwie. Czy im się uda i z jakimi konsekwencjami będzie się to wiązać? Kto okaże się zwycięzcą, a kto przegranym?

Kapitularz Diuną to:

– książka dla fanów twórczości Franka Herberta, 

– ostatnia część serii Kronik Diuny,

– historia, którą trudno czyta się bez znajomości poprzednich części,

– skomplikowana i wywołująca emocje fantastyka,

– wartościowa fabuła i tło narracyjne,

– godne zakończenie kultowego cyklu,

– mistycyzm mieszający się z science fiction